Masz pytanie? Skontaktuj się z nami: 22 308 03 50 info@kompetea.pl

Wszędzie dobrze, ale w pracy najlepiej…? czyli o współczesnym work-life balance

wlb

Dla niektórych osób zaraz nastanie koniec dnia pracy, odbiorą dzieci ze szkół, zrobią zakupy, czy pójdą na siłownię. Inni będą musieli jeszcze skończyć raport, odbyć służbowe spotkanie i liczyć na to, że cudem skończą przed 21. Czym więc dziś jest wyznaczanie granic między życiem zawodowym a tym prywatnym?

Work-life balance, czyli co daje firma?

Jeszcze niedawno mówiąc o work-life balance mieliśmy na myśli koncepcję zarządzania czasem pracy, zakładającą prostą relację pomiędzy liczbą godzin spędzanych w pracy i poza nią. Od momentu wprowadzenia pojęcia przez Brytyjczyków w latach 70. i 80. definicja zaczęła zmierzać w stronę wynagradzania pracowników za efekty, a nie godziny spędzone za biurkiem. Świetnie pokazały to wyniki firmy GAP, która po wprowadzeniu płacy za efekty pracy a nie ilość przesiedzianych w pracy godzin – wzrost zaangażowania o 13 % i wzrost wskaźnika work-life balance do 82%. Większość organizacji nie sięga po aż tak radykalne rozwiązania, ale co raz częściej oferuje swoim pracownikom:

  • Pracę zdalną (w chmurze, zespołach wirtualnych ect)
  • Elastyczny czas pracy
  • Pracę w niepełnym wymiarze godzin
  • Udogodnienia dla rodziców małych dzieci np. dodatkowe dni wolne
  • Restrykcje i zaostrzenia wobec godzin nadliczbowych
  • Zapewnianie opieki nad dziećmi (np zakładowe przedszkola)
  • Dodatkowe szkolenia rozwijające kompetencje organizacyjne

Działania te, jak wynika z raportu HRK, przynoszą korzyści zarówno pracodawcom jak i pracownikom. Z jednej strony prowadzą bowiem do wzrostu produktywności, poziomu zaangażowania i motywacji pracowników, poprawiając także ich stan zdrowia i jakości życia. Z drugiej obniżają poziom rotacji pracowników, przyciągają młode talenty i budują pozytywny wizerunek firmy. Trzeba jedynie pamiętać, że aby faktycznie osiągnąć zwrot z inwestycji (ROI), wybór rozwiązań z pakietu WBL powinien być poprzedzony analizą określonych grup pracowników w danej firmie, przeglądem źródeł stresu zawodowego, procesów biznesowych oraz realnych możliwości organizacji.

Niektóre firmy dążą do tego by „udomowić” środowisko pracy i uczynić 8-godzinny tryb pracy bardziej komfortowym. Pojawiają się budki telefoniczne, małe salki konferencyjne, tematyczne pokoje spotkań, pokoje drzemki, kanapy, stoły do gry w piłkarzyki czy ping ponga, regały z książkami i czasopismami, konsole, telewizory. Tworzone są przestrzenie sprzyjające naturalnej integracji np. kuchnie z dużymi stołami tzw. common tables, gdzie pracownicy mogą wspólnie celebrować posiłki, zamiast jeść obiad samotnie przy biurku.

Work-life balance w praktyce?

Amerykański magazyn „Forbes” we współpracy z firmą z branży rekrutacyjnej Indeed opracował ranking 25 najlepszych firm, którym towarzyszy idea work-life balance. Na jej szczycie listy trzeci rok z rzędu znajduje się amerykański koncern  Colgate-Palmolive, oferujący na etapie rekrutacji szereg profitów takich, jak: centra opieki nad dziećmi, domowa opieka zdrowotna dla członków rodziny, wsparcie w opłacie czesnego na studiach, usługi doradztwa. W Polsce warunki do godzenia życia zawodowego z prywatnym należą niestety do najgorszych. Jak pokazuje ranking Better Life Index (tzw. wskaźnik lepszego życia) prowadzony przez OECD znajdujemy się dopiero na 28. miejscu spośród 36 przebadanych krajów. (pełen raport http://www.oecdbetterlifeindex.org/countries/poland)

Przykładem WLB w Polsce może być forma Tchibo, która oferuje swoim pracownikom program „Równowaga Praca Rodzina” dotyczący 9 głównych obszarów, które mogą ułatwić jednoczesne pełnienie różnych ról społecznych: pracownika, żony, męża, córki, syna, ojca, matki… Obszary te dotyczą między innymi elastycznego czasu pracy, pracy zdalnej, programu prorodzicielskiego, pomocy dla osób w trudnej sytuacji, ale także wzmacniania klimatu work-life balance w firmie, aby równowaga stała się częścią kultury firmy.(zródło: http://www.tchibo.com/)

Work-life balance, czyli co daję sobie?

Moim zdaniem, każdy ma taki work-life balance jaki sam sobie wypracował, włączając w to swoją umiejętność zarządzania czasem, swoje doświadczenia, swój preferowany cykl funkcjonowania, charakter ect. I tak jedni funkcjonują w trybie „od do” – odcinają się od swoich obowiązków tuż po przekroczeniu progu firmy, uważając, że życie prywatne to świętość. To tryb, w którym zakazane jest sprawdzanie poczty mailowej czy odbierania służbowego telefonu wieczorem, w week czy podczas urlopu. Należy tak zarządzać swoim czasem i efektywnością, by powierzone obowiązki wykonać w ciągu typowego 8h czasu pracy.

Drudzy wolą sami rozdzielać czas pomiędzy ten poświęcany na życie zawodowe i prywatne, tak by mieć poczucie wewnętrznej równowagi (przy tym nie zaniedbać żadnego z aspektów), a kiedy przyjdzie gorszy dzień, wtedy po prostu odpuścić. W osiągnięciu takiego work-life balance z pewnością pomaga sytuacja w której każdy obszar życia, zarówno ten prywatny, jak i zawodowy, jest dla nas ważny i interesujący. Jeżeli mamy poczucie, że nasz praca jest nudna, znacznie trudniej zaangażować się w nią na 100%. I w drugą stronę – jeśli w naszym życiu osobistym borykamy się z jakimiś poważnymi problemami, jest duża szansa, że uciekniemy od nich wpadając w wir pracy.

Jak wprowadzić work-life balance?

Aby zacząć pracować nad osiągnięciem tej równowagi należy:

  • odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to co robimy i gdzie jesteśmy przynosi nam satysfakcję,
  • określić swoje oczekiwania co do kariery i domu, zagrożenia i możliwości obu aspektów,
  • obrać cel i ustalamy priorytety,
  • oceniamy, którą ze sfer lub potrzeb zaniedbujemy oraz czemu chcielibyśmy poświęcić więcej uwagi,

Równowagę możemy osiągnąć tylko wtedy, jeśli sami kierujemy swoim życiem. Dlatego do dzieła! Tu kilka porad w ramach inspiracji https://www.ted.com/talks/nigel_marsh_how_to_make_work_life_balance_work?language=pl